%F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E!
Hahahaaaa!! %F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E! Bosko!
Blog > Komentarze do wpisu
« Zwycięztwo!
Ach ten Mexyk »

Ananas

Po tym, co zrobiłem już nie moge się pokazać nad rzeką. Przeniosłem sie na pole kempingowe, gdzie kupiłem ananasa. Trzymałem go na parapecie przez tydzień. Jak już sie zebrały wokół niego muchy i zaczął się z niego wydobywać gnilny fetor postanowiłem go obrać i zjeść. Oczywiście zostałem wychowany w duchu oszczędności i nie mogłem pozwolić, żeby żaden kawałek miąższu się zmarnował. Po obkrojeniu skórki wygryzałem wszystko, co zjadliwe. Kiedy już wypatroszyłem owoc nie zjadłem go tak, jak planowałem tylko wcisnąłem go do słoika i ukisiłem żebym miał co jeść w zimie. Zaniosłem słoik do piwnicy, gdzie czekały już na mnie trzy żarłoczne, ślepe szczury, które poczuły zapach mojej krwi wydobywającej się z rany na mojej nodze zrobionej nożem kuchennym ze stali nierdzewnej w kolorze purpury. Szczury na szczęście były w plastikowym, tekturowym pudle po ogórkach i nie musiałem sie obawiać, że wydziobią mi oczy. Szybko odłożyłem słoiczek na półce obok marynowanych kocich łebków i duszonych flaczkach żaby i wspiołem sie po drabinie do góry. Postanowiłem się troszkę zdrzemnąć i ułożyłem główkę na drewnianej poduszce powleczonej korą, która leżała na piętrowym łóżku w moim pokoju i zasnąłem... Zzz...

niedziela, 10 lipca 2005, otworzparasol
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: LinOoooOŚ, nat.attu.pl
2005/07/10 20:14:10
:D:D:D:D:D::D:D:D:D:D:D.. to było dobre :D:D:D:D:D:D
-
Gość: nevergiveup, ck26.internetdsl.tpnet.pl
2005/07/12 16:50:05
to w zime wpadne na ananasa do ciebie... :P
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog