|
Hahahaaaa!! %F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E!
Bosko!
Blog > Komentarze do wpisu
Jestem w niebie
Zapchał mi się kibel. Zrobiłem dowcip Donie i ukryłem wszystkie rzeczy pomocne w sprzątaniu toalety w jej szufladzie na staniki. Co z tego, że były brudne... No więc kazałem jej posprzątać, a sam wyrwałem sie do miasta na wielki podryw połączony z uciechami cielesnymi. Jestem jeszcze młody i mam prawo do tego. Kiedy Aldona wciskała swoją rękę w muszlę w celu przeczyszczenia jej, ja wciskałem swoją w jakąś małolatę, która jeszcze była dziewicą, a ja okłamałem ją, że jestem ginekologiem i potrafię ją wyleczyć z tej wstydliwej choroby. Uwierzyła mi, a ja ją przedmuchałem. Ponieważ zbliżała się godzina 17 musiałem czym prędzej się spieszyć na spotkanie do klubu nekrofili. Właśnie odkopali świerze trupy, a zaprzyjaźniony z klubem patolog pozwolił nam poobracać sztywniaka na katafalku. Ja i reszta klubowiczów byliśmy w siódmym niebie. Tyle uciechy i to jednego dnia. Wymęczony wracałem do domu. Było okolo 1 w nocy kiedy napadło mnie dwóch facetów i jedna kobieta. Rozebrali mnie do naga i każdy po kolei mnie gwałcił. Kiedy zrozumiałem, co się ze mną dzieje przestałem sie opierać i zacząłem współpracować. Po zbiorowym gwałcie oprawcy zaprowadzili mnie do domu bo sam nie miałem sił, gdyż moje nogi odmawiały posłuszeństwa. W domu czekała na mnie Dona, która miała ochotę na mały numerek. Ja byłem jak warzywo. Powiedziałem jej, że jak to ją zadowoli to niech się zabawi, a ja się kimne. Tak zrobiła.
czwartek, 21 lipca 2005, otworzparasol
|
|
Musisz byc tak zjebany jak ten blog.