|
Hahahaaaa!! %F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E!
Bosko!
Blog > Komentarze do wpisu
Stara miłość nie rdzewieje
Byłem wczoraj na plaży, aby wykopać ogromny dół w piasku. Wykopałem go blisko wody. Zakopałem się w nim i czekałem, aż fale mnie zaleją. Potem opalałem się tak długo, że straciłem przytomność. Ocknąłem się dopiero w szpitalu czerwony, jak tampon podczas okresu. Każda komórka mego ciała wrzeszczała z bólu. Żeby sprawić sobie jeszcze większą frajdę zacząłem turlać się po dywanie wyłożonym potłuczonymi butelkami po trutce na szczury. Ociekałem krwią niczym lody polane sosem malinowym. Ta zabawa sprawiła, że wszystko zaczęło mnie swędzieć. Na szczęście w kieszeni miałem papier ścierny i zmywacz do paznokci.
Wracając do domu spotkałem moją dawną miłość z liceum- Baśkę. Podziwiałem ją, bo ta Baśka dawała dupy, jak degustator produkty na promocji w supermarkecie. Zaprosiłem ją do mnie do namiotu i oprowadziłem po pokojach. Bardzo spodobała się jej moja sypialnia, w której ściany miały kolor różowy, a z okna można było podziwiać Morze. Na samym środku stało ogromne, piętrowe łóżko, na kórym odbywałem sado- masochistyczne zabawy. Baśka zaproponowała mi taką zabawę. Przyjąłem propozycję, jako że Aldona pojechała do sanatorium na miesiąc na leczenie padaczki i trądu. Wpychałem w Baśkę co tylko się dało, tarmosiłem jej duże, odstające uszy, ciągnąłem za sutki co spowodowało, że wydłużyłem jej piersi o 3 metry oraz waliłem ją kamieniem po twarzy. Robiłem tą z wielką precyzją, bo to przecież moja pasja. czwartek, 07 lipca 2005, otworzparasol
|
|