%F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E!
Hahahaaaa!! %F@`!u$&?!C*K#2+2=4^m@!*7E! Bosko!
Blog > Komentarze do wpisu
« Ach ten Mexyk
Kobiety... »

W sidłach?

Po tym, jak Dona wybaczyła mi wszystkie zdrady znów jesteśmy razem na dobre i na złe. Razem z moją ukochaną postanowiliśmy się pobrać. Tak, usidliła mnie kobieta, kobieta, którą kocham prawie tak samo, jak ciasto z ususzonych skrzepów krwi. Nasz ślub odbędzie się za rok i pięć miesięcy. Chciałbym żeby Aldona była ubrana w granatową suknie ślubną i żółte kalosze, ale to już pozostawiam jej kwestii, w co sie odzieje. No więc jest mi cudownie. Frajerka Dona zawsze rano robi mi śniadanie do łóżka, a jak przychodzę z pracy bije się z Puszkiem o to, kto ma mi podać kapcie. Są tacy uroczy kiedy okładają się czym popadnie. Ostatnio Dona wbiła psu 3 palce od nogi w oko i obcas w dupę, co spowodowało, żze poszły mu zwieracze i musiałem chodzić po domu z parasolką. Biedaczek teraz jest ślepy i musi czekać teraz na przeszczep gałki ocznej i dziurki, którą sra. Moja dziewczyna przestała brać witaminę C, bo chcemy założyc wiekszą rodzinę tzn ona chce. Nie powiem jej prawdy, że jestem bezpłodny. To by ją zabiło. Po za tym mamy psa, to prawie jak dziecko.

czwartek, 21 lipca 2005, otworzparasol
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: Hitokiri Battosai, afc4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/07/28 16:07:51
Bezpłodny??
Chyba raczej bezmózgowy.
I zjebany jak chuj.
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog